wciaz kolowrotkujac szokujace wrazenie wywolane swoja wlasna cwierc-poskromiona reakcja. zdziwienie. stan zapalny niektorych obszarow mozgu. uczucie wibrujacego naskorka. niektore z towarzyszacych rzeczy objawow, reszta pozostawiona na pastwe domyslow & interpretacji.
gdzie moje jutro.
tam & moje dzisiaj.
środa, 26 stycznia 2011
poniedziałek, 17 stycznia 2011
szkicownik słowny, przyszłość jasno-nie jasna, planami okraszona.
postęp: czas: każdy jednocześnie w "przyszłości będzie" & już "jest" sam dla siebie. >jeżeli sam dla siebie, to centrum. jeżeli centrum, mamy miejsce, w którym znajduje się energia. jak. jak się rozchodzi. równomiernie, wprost proporcjonalnie, jednostajnie, zawsze. nic nigdy nie umiera. białe plamy. lekkie różnice, zagięcia w czasie & możliwości wewnątrz-ludnościowe w momencie teraźniejszym dla konkretnej generacji.
dlaczego spam jest total złem & dlaczego to konieczdnocześnie JEST & NIE JEST odkrywcze.
DOBRO-dobrowolne wpędzanie się w tarapaty przy "pomocy" pomagania innym swoją "pomocną dłonią">>>
manus
znaczenie symoli
akcje reakcje
etymologia
"wszystkość" całościowość.
kulistość.
zacznę pisać normalnie, jako że już w TYM MOMENCIE (tak teraz. realne jest tylko tu & teraz, czyli & wszystko & nic. nul >jajko>kula mniej wiecej jedyna sytuacja w której brak wyjątków,)
na "czas" nawiasu cofnęłam się do metody od której uciekłam zalewdwie, no na oko, potem policzę, czy strzeliłam, żeby jeszcze & zabawa z tego była > ostateczne skojarzenie młody & stary, narodziny & śmierć, odpowiedź na pytanie o tajemnice życia. człowiek, jako jedyny znany system, ale niewykluczany (sroga logika) "jeden z wielu" znanych 'cząsteczek' organizmu. znowu kula, bo nieokreślony rozmiar/ilość/wielkość/pojemność/długość/prędkość, tfu, prędkość jest, ale o tym & kiedy indziej & nigdy, jeślli sami nie wiecie dlaczego tak właśnie to & źle & dobrze bo ad 1.: uznacie mnie za półgłupią przedstawicielkę dowolnej /UWAGA [!]/
jakiejś personalnie-pejoratywnej subkultury.
WSZYSTKO
ZAWSZE
TERAZ
CAŁOŚĆ
SKRÓT
WYGODA
RADOŚĆ
SZCZĘŚCIE
DOBRO
ODPOWIEDZ-NA-PYTANIE-JAK.
BÓG JAKO CAŁOŚĆ.
SEMANTYZM.
SŁOWO.
JĘZYK.
TEMPERAMENT.
RASIZM.
PRZYPADEK.
BRAK ZWIĄZKU.
HAHAHA.
SAMOTNOŚĆ.
MIŁOŚĆ
NIENAWIŚĆ
& inne PRZECIWIEŃSTA.
[3. (trójca)
GRAFIKA.
OBRAZ.
PŁASZCZYZNA
LINIA
PUNKT WIDZENIA.
KROPKA
KULKA
KULA
KOŁO
PRZESKOK
ZDROBNIENIE
EMOCJE
CZUCIE
SERCE
1
PIERWSZA
MYŚL
UPROSZCZENIE
ESTETYKA PRACY
CEL
ODLEGŁOŚĆ
KONCENTRACJA
DŹWIĘK
PRZYPADKOWOŚĆ
NIEPRZYPADKOWOŚĆ
& INNE CIĄGI SKOJARZENIOWE. (przypadek-kreacja-istota-sens-skojarzenie)
kropka.
.
23:53__usunęlamspacje,niemogepisacpolskichliter&trochejedynietrocheudajekomputer
dlaczego spam jest total złem & dlaczego to konieczdnocześnie JEST & NIE JEST odkrywcze.
DOBRO-dobrowolne wpędzanie się w tarapaty przy "pomocy" pomagania innym swoją "pomocną dłonią">>>
manus
znaczenie symoli
akcje reakcje
etymologia
"wszystkość" całościowość.
kulistość.
zacznę pisać normalnie, jako że już w TYM MOMENCIE (tak teraz. realne jest tylko tu & teraz, czyli & wszystko & nic. nul >jajko>kula mniej wiecej jedyna sytuacja w której brak wyjątków,)
na "czas" nawiasu cofnęłam się do metody od której uciekłam zalewdwie, no na oko, potem policzę, czy strzeliłam, żeby jeszcze & zabawa z tego była > ostateczne skojarzenie młody & stary, narodziny & śmierć, odpowiedź na pytanie o tajemnice życia. człowiek, jako jedyny znany system, ale niewykluczany (sroga logika) "jeden z wielu" znanych 'cząsteczek' organizmu. znowu kula, bo nieokreślony rozmiar/ilość/wielkość/pojemność/długość/prędkość, tfu, prędkość jest, ale o tym & kiedy indziej & nigdy, jeślli sami nie wiecie dlaczego tak właśnie to & źle & dobrze bo ad 1.: uznacie mnie za półgłupią przedstawicielkę dowolnej /UWAGA [!]/
jakiejś personalnie-pejoratywnej subkultury.
WSZYSTKO
ZAWSZE
TERAZ
CAŁOŚĆ
SKRÓT
WYGODA
RADOŚĆ
SZCZĘŚCIE
DOBRO
ODPOWIEDZ-NA-PYTANIE-JAK.
BÓG JAKO CAŁOŚĆ.
SEMANTYZM.
SŁOWO.
JĘZYK.
TEMPERAMENT.
RASIZM.
PRZYPADEK.
BRAK ZWIĄZKU.
HAHAHA.
SAMOTNOŚĆ.
MIŁOŚĆ
NIENAWIŚĆ
& inne PRZECIWIEŃSTA.
[3. (trójca)
GRAFIKA.
OBRAZ.
PŁASZCZYZNA
LINIA
PUNKT WIDZENIA.
KROPKA
KULKA
KULA
KOŁO
PRZESKOK
ZDROBNIENIE
EMOCJE
CZUCIE
SERCE
1
PIERWSZA
MYŚL
UPROSZCZENIE
ESTETYKA PRACY
CEL
ODLEGŁOŚĆ
KONCENTRACJA
DŹWIĘK
PRZYPADKOWOŚĆ
NIEPRZYPADKOWOŚĆ
& INNE CIĄGI SKOJARZENIOWE. (przypadek-kreacja-istota-sens-skojarzenie)
kropka.
.
23:53__usunęlamspacje,niemogepisacpolskichliter&trochejedynietrocheudajekomputer
piątek, 7 stycznia 2011
tytul 1229.
1, 0.
nie wie co to jest ani co to BEDZIE, a w koncu raz mogloby to byc cos dobrego. co, moze nie [?] na takie wyglada, bardzo na takie wyglada & rzecz ww nijak niczego nie ulatwia. z zalozenia/z odlozenia trudne nie jest. cosio owe. ma ulatwiac. ale az strach sie cieszyc, taki bajzel w mozgu. poczekac.
nie wie co to jest ani co to BEDZIE, a w koncu raz mogloby to byc cos dobrego. co, moze nie [?] na takie wyglada, bardzo na takie wyglada & rzecz ww nijak niczego nie ulatwia. z zalozenia/z odlozenia trudne nie jest. cosio owe. ma ulatwiac. ale az strach sie cieszyc, taki bajzel w mozgu. poczekac.
wtorek, 16 listopada 2010
& niestety.
& niestety niektorzy sa tak glupi & tepi & w ogole nieposkromienie niedorozwinieci umyslowo/emocjonalnie/jakkolwiek, ze mnie wszystko boli, kazdy miesien, kiszki mi sie skrecaja, bebechy wywracaja do gory nogami, wyplywaja uszami & wlasiwie, to ja prawie czuje jak mi ktos kosci lamie, ale tego nie udowodnie, bo lezac wstaje & wszystek caly.
sa straszni.
sa przerazliwie straszni,
przerazliwie przerazliwi.
boje sie tego, jak daleko moze zawedrowac ich glupota.
bo zazwyczaj, jak sie zle/glupie dzieje, to ja wlasnie tam jestem & tak jakos w chwili slabosci/tymczasowej rezygnacji ja się za tym wloke jak te krowy na wypas rzedem & sie przygladam.
& tak & srak.
& daję się przerobic na mięsny koktajl wlasnie.
wyobrazam sobie ostrza gigantycznego robota kuchennego & w przeciagu dwudziestu sekund jestem bordowawą mieszaniną póljednorodną, zalegam w pięćdziesięciolitrowym kotle & marze o tym, by mnie juz ktos wypil.
niosą mnie gdzies, tak się co moment ulewam po bokach,
jest mnie co raz mniej
zostaje resztka na dnie,
a potem na przyklad tylko slysze, ze juz nie ma co zbierac, a moja szynka stracila termin waznosci.
sa straszni.
sa przerazliwie straszni,
przerazliwie przerazliwi.
boje sie tego, jak daleko moze zawedrowac ich glupota.
bo zazwyczaj, jak sie zle/glupie dzieje, to ja wlasnie tam jestem & tak jakos w chwili slabosci/tymczasowej rezygnacji ja się za tym wloke jak te krowy na wypas rzedem & sie przygladam.
& tak & srak.
& daję się przerobic na mięsny koktajl wlasnie.
wyobrazam sobie ostrza gigantycznego robota kuchennego & w przeciagu dwudziestu sekund jestem bordowawą mieszaniną póljednorodną, zalegam w pięćdziesięciolitrowym kotle & marze o tym, by mnie juz ktos wypil.
niosą mnie gdzies, tak się co moment ulewam po bokach,
jest mnie co raz mniej
zostaje resztka na dnie,
a potem na przyklad tylko slysze, ze juz nie ma co zbierac, a moja szynka stracila termin waznosci.
listopadowe żale.
jesteś tymi ludźmi, których spotkałeś, zawieszają się w twojej plaźmie międzycząsteczkowej okrywając cię kocykiem w postaci zdarzeń-wydarzeń-historii, przywierają do komórek pamięci & często torsjogennie, definiują twoje wspomnienia. jeśli masz tendencję do wpadania w zgniliznę - jej smród zaleczaj czasem & chwilowymi zmianami ilości świadomości w samoświadomości.
na koncu zostajesz sam,
sam jestes na poczatku,
a te mniej, badz bardziej czeste modulacje wymiarem samosci pomiedzy jedna klamrą, a drugą...
stanowią jedynie obraz twojej uleglosci.
im jestes slabszy, tym wieksze scierwo ci sie glowie zapisze jajo cokolwiek istotne.
tak bardzo, jak najbardziej jak tylko można takie nie jest. (istotne.)
& na tym dluzej.
& gorzej.
ale mniejsza.
na koncu zostajesz sam,
sam jestes na poczatku,
a te mniej, badz bardziej czeste modulacje wymiarem samosci pomiedzy jedna klamrą, a drugą...
stanowią jedynie obraz twojej uleglosci.
im jestes slabszy, tym wieksze scierwo ci sie glowie zapisze jajo cokolwiek istotne.
tak bardzo, jak najbardziej jak tylko można takie nie jest. (istotne.)
& na tym dluzej.
& gorzej.
ale mniejsza.
sobota, 13 listopada 2010
buch-chu-cha, buch-chu-ha, idzie zi-ma złaaa [!]
tsssssss...
& tak niestety jest, ze co raz mniej pamiętam, a co raz więc NIE-pamiętam.
źle raczej, bardzo nawet, a szkoda, oj szkoda, bo straty pluswielkie.
wyjazd sie jutro przytrafia, na stacje bp, tak wlasnie, tak wlasnie.
wszystko dziwne, wszystko kiepsko realne.
a ja ni-to mala, ni potezna.
nie moge sie pogodzic.
z tym & tym & tamtym & owakim.
duzo, nieprzyjemnie.
nada w kewstii progresu.
jest tak & stoi & ruszac sie nie zamierza.
no nie zalezy az do takiego stopnia.
& tak niestety jest, ze co raz mniej pamiętam, a co raz więc NIE-pamiętam.
źle raczej, bardzo nawet, a szkoda, oj szkoda, bo straty pluswielkie.
wyjazd sie jutro przytrafia, na stacje bp, tak wlasnie, tak wlasnie.
wszystko dziwne, wszystko kiepsko realne.
a ja ni-to mala, ni potezna.
nie moge sie pogodzic.
z tym & tym & tamtym & owakim.
duzo, nieprzyjemnie.
nada w kewstii progresu.
jest tak & stoi & ruszac sie nie zamierza.
no nie zalezy az do takiego stopnia.
niedziela, 7 listopada 2010
MIESIAC.
wlasnie minal miesiac, odkad babus zmienila swe forme z tej fizycznej, "przyziemniej", namacalnej, w cos blizej nieokreslonego, daleko-bliskiego, lecz wciaz istniejacego.
mam w zwiazku z calym zajsciem dziwne dosyc mysli, nawet mnie sama przerazaja, aler coz poczac, wlasnych mysli nie ukatrupie, chce je tam w glebi czegos, siebie, czymkolwiek jestem.
mniejsza.
babus wciaz tu jest, lecz inaczej, lepiej, ciszej.
jest bezbolesnie, a to nasza samolubna, genetycznie wbita w system mentalnosc kaze nam rozpatrywac podobne kwestie w
kategoriach negatywnych.
tez nie bez powodu.
ten czlowiek, te jego stada, stada stad, kazdy indywidualnie & razem z innymi & reszta &bleble, tak dalej.
kazdy sie kreci jak ta kula z szybko wibrujacuych okregow & od szeregu czynnikow zalezy co, KTO, jak, NA ILE jest pelny.
babus wciaz tu jest, lecz inaczej, lepiej, a my, zeby uczcic koniec pewnego etapu jej bytowania musimy poswiecic ten czas na zal, smutek, lzy.
babus wciaz tu jest, a my bedziemy plakac.
babus wciaz tu jest, ale mnie to bedzie niszczyc przez dluzszy czas jeszcze.
babus wciaz tu jest & kiepsko jest wraz w sumie tym, ktorzy wiedza, rozumieja, widza, ale czuja intensywnie.
babus wciaz tu jest, a ja bym chciala byc w tej formie co & ona.
tak jakos strasznie bym JUZ chciala.
mam w zwiazku z calym zajsciem dziwne dosyc mysli, nawet mnie sama przerazaja, aler coz poczac, wlasnych mysli nie ukatrupie, chce je tam w glebi czegos, siebie, czymkolwiek jestem.
mniejsza.
babus wciaz tu jest, lecz inaczej, lepiej, ciszej.
jest bezbolesnie, a to nasza samolubna, genetycznie wbita w system mentalnosc kaze nam rozpatrywac podobne kwestie w
kategoriach negatywnych.
tez nie bez powodu.
ten czlowiek, te jego stada, stada stad, kazdy indywidualnie & razem z innymi & reszta &bleble, tak dalej.
kazdy sie kreci jak ta kula z szybko wibrujacuych okregow & od szeregu czynnikow zalezy co, KTO, jak, NA ILE jest pelny.
babus wciaz tu jest, lecz inaczej, lepiej, a my, zeby uczcic koniec pewnego etapu jej bytowania musimy poswiecic ten czas na zal, smutek, lzy.
babus wciaz tu jest, a my bedziemy plakac.
babus wciaz tu jest, ale mnie to bedzie niszczyc przez dluzszy czas jeszcze.
babus wciaz tu jest & kiepsko jest wraz w sumie tym, ktorzy wiedza, rozumieja, widza, ale czuja intensywnie.
babus wciaz tu jest, a ja bym chciala byc w tej formie co & ona.
tak jakos strasznie bym JUZ chciala.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
